Wychowywanie dzieci

Tata na pełen etat

Tata na pełen etat - Wychowywanie dzieci

On pracuje, ona zajmuje się domem i wychowaniem dzieci? Niekoniecznie. Choć w przeważającej większości wychowaniem dziecka nadal zajmują się mamy, ojcowie coraz rzadziej patrzą na podział domowych ról stereotypowo. Coraz częściej są natomiast skłonni zrezygnować z etatu, by zajmować się dzieckiem i domem – gotują, prasują, sprzątają, robią zakupy nie gorzej niż kobiety.

Jak go przekonać do wychowywania dzieci?

Kobiety, których partnerzy nie garną się do obowiązków domowych i nie widzą sensu wprowadzania jakichkolwiek zmian w podziale ról, najwięcej zdziałają rozmową. Spokojną, bez kłótni i  niepotrzebnych emocji. Za to z kartką i kalkulatorem, które pomogą wyliczyć i zapisać najważniejsze sprawy: jej i jego zarobki oraz wspólne wydatki, życiowe cele, szanse na karierę, marzenia. Logiczne podejście do tematu z pewnością pozwoli wypracować najlepsze rozwiązania.

Warto także uświadomić mężczyźnie, jak jego zaangażowanie wpłynie na rozwój dziecka. Nie mniej ważne jest zapewnienie go, że zmienianie pieluch czy śpiewanie dziecku kołysanek w żaden sposób nie ujmie mu męskości – wręcz przeciwnie, pokaże, że jest on facetem z krwi i kości, kochającym mężem i ojcem.

Tata jest ważny w życiu dziecka

Co do tego, jak ważna jest obecność ojca dla rozwoju dziecka, nie ma wątpliwości – przekonuje Anna Atamańczuk, terapeutka wczesnej interwencji i wspomagania rozwoju małego dziecka. – Tata, który nie ojcuje weekendowo, lecz naprawdę jest ojcem, zajmuje się dzieckiem, karmi je, bierze na ręce, czyta bajki, staje się przez malca bardziej rozpoznawalny i łatwiej buduje z nim więź. Ta więź z pewnością zaprocentuje w przyszłości.

Niektórzy po prostu się do tego nadają i bez mrugnięcia okiem potrafią zamienić pracę zawodową na etatowe rodzicielstwo. Innych do podjęcia takiej decyzji skłaniają kwestie materialne – kiedy to kobieta zarabia więcej, czasami korzystniej jest, by nadal spełniała się zawodowo, jednocześnie przynosząc do domu więcej pieniędzy niż partner. I nie ma w tym nic złego. Tym bardziej, że współczesny świat jest nieoczywisty i na pewno nie czarno-biały.

Doświadczenie krajów skandynawskich, które jako pierwsze wprowadziły urlopy ojcowskie, pokazuje, że ojcowie, którzy przez chociażby dwa tygodnie zajmowali się niemowlakiem, czynili to również po urlopie. Dzięki temu naturalnie stali się częścią życia dziecka również w późniejszych etapach jego dorastania. Przejmując część obowiązków, potrafili też odciążyć partnerkę, czym zyskiwali jej wdzięczność.

Szwedzka badaczka, prof. Livia Olah, dowiodła, że w związkach, w których ojciec aktywnie włącza się w obowiązki nie tylko opiekuńcze, ale i domowe, kobiety są bardziej skłonne do posiadania kolejnego dziecka. Dzięki wsparciu mężczyzn, kobiety są bardziej wypoczęte, mniej zestresowane, a przez to łagodniejsze w podejściu do obowiązków wychowawczych. Dla nich rodzicielstwo to przyjemność, dlatego chętniej decydują się na następną ciążę.

Urlop ojcowski 2016

Od stycznia 2010 r. w Polsce obowiązuje urlop ojcowski. Choć na początku nie cieszył się zbytnią popularnością, to potem statystyki poszybowały w górę. W pierwszym miesiącu od wejścia ustawy w życie z tzw. urlopu tacierzyńskiego skorzystało zaledwie 75 ojców. Rok później ich liczba wynosiła już 15,5 tys., a w 2013 r . – 28,5 tys. Prawdziwy przełom nastąpił w 2014 r., kiedy z płatnego urlopu skorzystało bagatela 129,4 tys. mężczyzn!

Płatny urlop rodzicielski od stycznia 2016r. trwa 32 tygodnie(lub 34 tygodnie w przypadku narodzin wieloraczków) i może z niego skorzystać zarówno matka, jak i ojciec. Urlop można wykorzystać do końca roku, w którym dziecko kończy 6 lat.

Ustawowy, płatny urlop ojcowski nie jest tak długi – wynosi 2 tygodnie. Znowelizowany w 2016 r. Kodeks pracy uprawnia ojca, zatrudnionego na umowie o pracę lub prowadzącego własną działalność, do wykorzystania urlopu nie później niż do ukończenia przez dziecko 24 miesiąca życia. Urlop można wykorzystać jednorazowo lub w dwóch tygodniowych częściach. Urlop ojcowski jest uprawnieniem, a nie obowiązkiem – tata może z niego skorzystać, lecz nie musi. Za niewykorzystany urlop ojcowski pracownikowi nie przysługuje ekwiwalent pieniężny.